Some details of Czuchnowski's life are to be found in Czesław Miłosz's The History of Polish Literature, an extract of which is here:

You can find more in the The Polish Library in London - the text I don't think is on-line.
Details too on Stowarzyszenie
"Klub Gorliczan", where the pic of Czuchnowski is to be found (thanks).
Many thanks to Ted for this intriguing reference.
More translation - anyone ?
LE
SHOP | CLUB FOYER | CHILLOUT ROOM | ASK LORRAINE
![]()
W nyży ulicznej, gdy niska latarnia
Garśc siwych winogron gazowych,
Jak rzadkich pereł kiść ciska
Na skąpy, ziarnisty, pryskający deszcz,
Z czoła zlepione włosy odgarnia,
Stojąc na deszczu w kapturze różowym
Samotna dama.-- Rosochaty deszcz
Grubymi gronami jesiennych orzechów
Potrząsa, trzeszcząc we wnęce pod murem.
Nierzadko wspólnie na bruki wypryska
Z leszczu i deszczu połączony gruchot
Obu gatunków pereł, bijąc, jak sturamiennuy świecznik
w okna teatru,
Gdy wiatr naciera zbyt mocno na deszcz,
Spazmując dziko w samotnej leszczynie.
Na zmniennym tle muru, latarni i wiatru,
W kołysie cieni, nakryta kapturem
Kobieta czeka. Z ulicy jedynie
Widać ścięte przez światło dwa stożki niebieskie
Jędrnego biustu, tam, gdzie przemókł płaszcz.
Nikt nie wie prócz mnie, że szczupła wykwinta kobieta
Stoi na deszczu, samotnie bez ruchu.
W kapturze bieleje młoda choć zniszczona twarz.
Całej postaci nie widać bo cienia
Pasma ją skryły przyszyte do ścieków
Szemrzących u nóg bezładnie i głucho.
Dalej jest tylko noc miejska i park,
Bezlistne drzewa, rząd domów za murem i gwasz
Nieoświetlonej dzielnicy. Więc świecą się tylko :
Latarnia i damy jedwabny płaszcz.
A jeszcze świeci się głowa w kapturze i zmienia
Barwę, gdy tylko niska latarnia i deszcz
Razem się chwieją. I kolor i głowa z cieni wypłynie.
Nie widać oczu, tylko dużych warg
Mięsisty kwiat, jakby tchnieniem wiatru
Targany, jęknie. W strugach opadu rozpycha się krzew
Leszczyn w nęce. Gwałtownieją ścieki,
Drży latarnia, twardy orzechów sypie się groch
Na mur. Kanałów i ścieków zapach surowy
Włazi do gardła, odbiera oddech, drażni powieki,
Deszczu wzmaga się szloch. I widać znowu te same niebieskie
Stożki stromego biustu pod płaszczem deszczowym.
Gdy razem zanoszą się płaczem : zziębnięta dama i deszcz,
Oboje opięci w cienki, różowy, z drżącego jedwabu płaszcz.
Marian Czuchnowski
Dama w jedwabnym płaszczu deszczowym
[The woman in a silky raincoat].
Extract of a poem by Polish writer Marian Czuchnowski.

Marian Czuchnowski, né en 1909 en Pologne, établi en Grande-Bretagne après la Seconde guerre mondiale. Il est décédé à Londres en 1991.
Poète et romancier, auteur notamment d’un poème intitulé « La dame au manteau de pluie en satin » (Dama w jedwabnym płaszczu deszczowym), publiéà Londres en 1954.
Extrait de ce poème.